Jak w 120 dni zdobyć nagrodę na RemaDays? Czyli krótka opowieść o tym, dlaczego zwinne zarządzanie i współdzielenie kodu ratuje startupy.

Autorzy:

10.05.2017

4 zwroty akcji w procesie budowania aplikacji dla startupu Vector24, czyli jak dzięki metodyce LEAN i technologii współdzielenia kodu udało nam się stworzyć doskonały, medalowy MVP.

Świętowaliśmy ostatnio wielki sukces jednego z naszych przyjaciół, Krzysztofa Gałuszyńskiego ze startupu Vector24. System do zarządzania zamówieniami w firmie, który stworzyliśmy razem, został doceniony i otrzymał Złoty Medal w kategorii Innowacje na międzynarodowych targach RemaDays! Ale zanim to nastąpiło, startup prawie został skasowany.
Sam początek był pewnym zaskoczeniem, ponieważ Krzysztof Gałuszyński z Vector24 na pierwszym spotkaniu pokazał gotowe makiety programu.

Już na pierwszym spotkaniu było widać, że chłopaki rozumieją potrzeby startupów. Zanim podjęliśmy współpracę miałem kilka spotkań z innymi firmami. Żadna z nich nie była w stanie przedstawić bardziej interesującej oferty i technologii.
Krzysztof Gałuszewski 

Ze wstępnych ustaleń wynikało, że projekt ma mieć charakter typowego fixed budget, czyli bez żadnych niespodzianek, zgodnie z wymaganiami product ownera. Cóż, stało się inaczej.

Zwrot akcji nr 1, czyli go lean!

Zaczęliśmy pracę nad specyfikacją, ale, jak to bywa we współpracy z wizjonerskimi startupami, w międzyczasie zmieniły się wymagania. Mimo czasu włożonego w tworzenie specyfikacji efekty nie spełniły naszych oczekiwań. Zaproponowaliśmy więc pewien zwrot akcji. Nasze doświadczenia z innymi partnerami oraz biznesowa intuicja skierowały nas ku metodyce lean.

Co to oznacza?

Zaczęliśmy dodawać kolejne funkcje w bardzo krótkich iteracjach i testować je na bieżąco. Co więcej, Krzysztof zaskoczył nas po raz kolejny. Przeprowadził skutecznego focusa w grupie klientów, dzięki temu dowiedzieliśmy się, że większość z nich ciągle korzysta z Windowsa 7 i preferuje aplikację desktopową zamiast aplikacji mobilnej. Kłania się customer development, o którym piszemy.

Zwrot akcji nr 2, czyli welcome to Windows 7

Po konkretnej informacji z grupy klientów, skupiliśmy się na developowaniu samodzielnego programu pod Windowsa 7. Oswojona technologia współdzielenia kodu (w oparciu o framework MvvmCross) pozwoliła szybko i bezproblemowo dostarczyć działający program gotowy do testów. Jak udało się tego dokonać w tak krótkim czasie? Poczytajcie, co temat technologii zastosowanych przy developmencie ma do powiedzenia Rafał Linowiecki, lider projektu, który blisko współpracował z Krzysztofem. Techniczne aspekty pracy nad aplikacją, czyli ta sama historia w oczach project managera.

Zwrot akcji nr 3, czyli doskonały MVP

W wypadku tej aplikacji podejście leanowe i dobre wykorzystanie customer development dało fajny efekt. Przez cały okres bardzo bliskiej współpracy z klientem wydawało nam się, że pracujemy nad wersją finalną systemu, tymczasem okazało się, że pracowaliśmy nad MVP (Minimum Viable Product - wersja podstawowa produktu, minimalnie gotowa do wprowadzenia na rynek).

W międzyczasie Krzysztof testował MVP wśród swoich klientów i płynnie przekazywał nam feedback, dzięki czemu mogliśmy doskonalić projekt. Niepostrzeżenie, zupełnie naturalnie nasza wersja MVP przekształciła się w pełnowartościowy produkt, który był gotowy na pierwsze spotkanie z rynkiem!

Zwrot akcji nr 4, czyli Złoty medal!

Zespół Vector24 postanowił iść za ciosem i w lutym tego roku postanowił pokazać produkt na RemaDays - prestiżowych, międzynarodowych targach poligrafii i reklamy. I co się stało? Dostał Złoty Medal w kategorii Innowacje!


System okazał się dla branży poligraficznej świetnym narzędziem spełniającym w punkt wszelkie potrzeby. W prosty sposób minimalizuje błędy w procesie składania i realizowania zamówień poligraficznych. Ten potencjał został dostrzeżony i wyróżniony w kontekście nowych trendów w poligrafii i reklamie. Krzysztof Gałuszyński targi opuścił z medalem i co najważniejsze, z pakietem leadów, a my w Toruniu świętowaliśmy jego sukces.

Epilog

Pytany o plany na przyszłość, Krzysztof odpowiada, że planuje dalszy rozwój aplikacji - oprócz wersji na Androida powstanie także wersja na IOS. Co jest istotne dla nas? Przepracowaliśmy wszystkie punkty zwrotne procesu, a dzięki leanowemu podejściu optymalizacja końcowego rozwiązania była bezproblemowa.

Bardzo często zdarza się, że ciekawe startupy blokują się na etapie zdiagnozowania zmian wymaganych przez pierwszą grupę użytkowników. Nie ma nawet większego znaczenia jak to grupa - testerzy (grupa focusowa) czy może pierwszy klienci (early adopters). Co wtedy może pomóc? Dwie rzeczy dotyczące różnych obszarów tworzenia startupu, które są ze sobą komplemetarne.

Po pierwsze to zwinne zarządzanie. Lean managment, agile mają w tym miejscu kluczowe znaczenie dla szybkości podejmowania decyzji biznesowej oraz procesu wdrożenia zmiany i sprawdzenia jej w działaniu.

Po drugie to nowoczesne metody developowania aplikacji, polegające na współdzieleniu kodu.
Skoro conajmniej połowa kodu jest wspólna dla różnych wersji gotowego rozwiązania to pojawia się oszczędność czasu i budżetu. To pozwala szybko i bezproblemowo dodawać nowe funkcje, których wymagają klienci. Zwiększa się w ten sposób biznesowy potencjał tworzonej aplikacji.
Startup ma większe szanse odnieść sukces.
A jeśli do tego dodać jeszcze szczyptę automatyki, sprawy wyglądają jeszcze lepiej! Proces developmentu, deployment i testowanie to procesy, które w pełni automatyzujemy. Napisał o tym ostatnio Tomasz Soroka.